Komunikacja, dlaczego warto nad nią pracować?

Nawet trzeba, należy, powinno się! Mam dla Ciebie kilka bardzo ważnych powodów, a więc zaczynamy!

Najpierw Twoje bolączki. Czy któreś z poniższych zdań mogłoby być Twoje?

  1. Nie wiem o co mu chodzi.
  2. Mówię do niego, a on swoje.
  3. Zapytałam zespół czy się rozumiemy, pokiwali głowami a na koniec dnia musiałam wszystko poprawiać.
  4. Moje dzieci mnie nie słuchają.
  5. Ona non stop gada i nie przestaje.
  6. Mój szef jest wiecznie niezadowolony.
  7. Boli mnie brzuch gdy muszę odebrać od niej.
  8. Boję się otworzyć maila.
  9. Zupełnie go nie rozumiem.
  10. My się chyba nie lubimy bo ona tak zawsze na mnie źle patrzy
  11. Na pewno chciała mi zaszkodzi.

I tak dalej….

Myślę że tak, choć jedno. Wszystkie powyższe bolączki zasadniczo wynikają z niewłaściwej komunikacji. Jednak nadal nie wiadomo co konkretnie nawaliło. Diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach. No właśnie, nawaliła komunikacja? Słyszę to często. W zasadzie gdy nie mamy konkretnego argumentu co poszło nie tak, wszelkie niepowodzenia zganiamy na błędy komunikacyjne jednak nie bardzo wiemy co to oznacza. Mówimy: Doszło do nieporozumienia! Źle mnie zrozumiałaś. Nie to chciałam powiedzieć. Ty w ogóle mnie nie słuchałeś.

Dlaczego zatem nic z tym nie robimy? Po części dlatego, że uważamy, że problem jest po …. drugiej stronie. Z nami jest przecież wszystko ok. Jesteśmy inteligentni, oczytani, wyedukowani kulturalni i dobrze wychowani. Muszę Cie trochę postawić do pionu. To wszystko nie oznacza, że komunikujesz się:

  1. Właściwie.
  2. Skutecznie.
  3. Adekwatnie.
  4. Asertywnie.
  5. Empatycznie.
  6. Z szacunkiem.

Znam kilka autorytetów w swoich dziedzinach, które są komunikacyjnymi analfabetami. Naprawdę! Żeby to zrozumieć trzeba wiedzieć czym jest właściwie komunikacja. Otóż jest to proces polegający na wymianie informacji miedzy uczestnikami. Proste prawda?

Kilka słów o samym procesie poniżej jest najprostszy model komunikacji jednokierunkowej  ( tzw. – „bez odbioru”).

Kolejny model został uzupełniony o elementy wyżej niewidoczne ale bardzo istotne Nadal jednak jest to model „bez odbioru” czyli komunikacja jednostronna. Przyjrzyj się tym elementom:

A teraz hardcore:

A teraz jeszcze raz powiedz: „nawaliła komunikacja” i spójrz na powyższe modele. Mogłabym Cię jeszcze pomęczyć kolejnymi schematami,  perspektywami naukowymi ale nie jest to  celem tego artykułu. Świadomość tego jak bardzo złożony jest to proces, pozwala na odpowiednie zdiagnozowanie gdzie popełniamy błędy i co możemy zmienić, by OSIĄGAĆ CELE, REALIZOWAĆ PLANY I MARZENIA.

Prawidłowa komunikacja jest drogą do szczęścia, spokoju i spełnienia. Komunikujemy się ze światem od narodzenia bo czegoś od tego świata potrzebujemy (o potrzebach przeczytasz w mojej książce tutaj). Najpierw płacząc, stękając, podnosząc rączki, potem gdy już pierwsze słowa pójdą w ruch zaczyna nas ten świat bardziej rozumieć. Przez kolejne lata chłoniemy wszelkie sygnały, słowa, gesty, mimikę, odgłosy. Pomału kształtujemy swój osobisty styl komunikacyjny. Najczęściej dzieje się to poza nami, bezwolnie. Podobnie jest z oddychaniem, robimy to automatycznie i nie myślimy, że można to robić lepiej, efektywniej, a przecież stymulowany oddech ma moc terapeutyczną. Sposób w jaki się komunikujemy jest podobnie ignorowany, przeźroczysty.

Dopiero gdy osiągniemy określony poziom świadomości, zwracamy uwagę nie tylko na to co mówimy ale jak to na nas wpływa, co wtedy czujemy i jak możemy tym świadomie zarządzać. Gdy zrozumiesz, że komunikacja jest darmowym narzędziem, które wystarczy obserwować, udoskonalać, updatować, dojdziesz tam gdzie chcesz.

Reasumując świadoma komunikacja jest tak samo ważna jak świadomy oddech, świadome relacje, świadome odżywianie, a więc świadome życie.

Jeśli więc chcesz osiągać cel a nie tylko o nich mówić, realizować się a nie stać w miejscu i narzekać na życie, być się szczęśliwą i spełnioną a nie sfrustrowaną i cierpiącą pracuj nad swoim stylem komunikacji każdego dnia. Na początek idealny będzie kurs.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.