Czyli do czego „woła nas” dusza?

Tu gdzie jesteśmy dzisiaj jako cywilizacja stało się możliwe głównie dzięki męskiej energii zdobywania i podboju świata. Chociaż kobiety rodziły kolejne pokolenia przez tysiąclecia, to mężczyźni zdobywali i budowali naszą rzeczywistość. Jesteśmy na takim etapie rozwoju jako ludzkość, że kobieca energia jest niezbędna, aby z eksploatacji przejść do integracji, aby usłyszeć coś więcej niż rozum. Aby przebudzić się na poziomie naszej duszy i stawać się tym, kim przyszłyśmy tutaj się stać.

Potrzeba transformacji

Bo przecież coraz więcej z nas to czuje. Kobieta XXI wieku jest wykształcona, często niezależna finansowo, w każdym razie zajęta zawodowo. Wielokrotnie mówi się o tym, że często nie wyzbyła się wielu z poprzednich ról: nawet jeśli współprowadzi dom z partnerem, to ciągle ma całą listę spraw na głowie, zajmuje się dziećmi, stawia często potrzeby innych przed własnymi. 

Wiele klientek coachingu bierze na siebie rolę tych, które w pracy przejmują odpowiedzialność za emocje, nawigują w meandrach polityki organizacyjnej, troszczą o integracje zespołu i organizują eventy firmowe. Odpowiedzialne w pracy. Odpowiedzialne w domu. Ciągle zajęte.

Pandemia pokazała, jak to zabieganie wpływa na kondycję psychiczną. Dane z gabinetów psychoterapeutów, psychiatrów i aptek mówią same za siebie. Kondycja ludzi spada, kobiety są wykończone.

Żyć pełniej, żyć z głębokim sensem, znaleźć prawdziwą siebie

A jednak… przecież tyle przed nami. Mamy marzenia, pragnienia, nadzieje, plany. Chcemy i potrzebujemy podnieść się z pandemicznego dołka i dalej dobrze żyć, ale… coś się zmieniło. 

Wiele z nas przewartościowało niektóre obszary życia a inne ciągle szukają. Czego? Sensu, znaczenia, spełnienia – może na innym poziomie niż dotąd. Co dalej robić z życiem? Czemu poświęcić energię i czas? Co jest naprawdę ważne? Jak odkryć powołanie i żyć na głębszym poziomie niż dotąd?

Claire Zammit, doktor psychologii z USA od kilkunastu lat prowadzi ogromną, globalną już organizację Evolving Wisdom. Jestem absolwentką jej 4 kursów z zakresu Kobiecej Mocy, w tym rocznego niesamowitego kursu o możliwej dzięki niej przemianie. Dziś wykorzystuję niektóre z tych technik w coachingu transformacyjnym oraz warsztatach wyjazdowych, gdzie pracuję z klientami szukającymi transformacji w wybranych obszarach swojego życia.

Czym jest Kobieca Moc?

To połączenie możliwości prawej półkuli, czyli  tworzenia, z odczuwaniem z poziomu serca, głęboka intuicją oraz siłą wyższą, niż my sami. Takie połączenie daje nam szansę, na obudzenie Entelechy (łac), czyli potencjału naszej duszy. Jak żołądź nosi sobie zalążek dębu, tak każdy z nas przychodzi na ten świat z unikatowym potencjałem na stanie się tym, kim ma się stać. 

Kiedy budzimy się w nocy lub śnimy na jawie, że chcemy zrealizować takie projekty, odwiedzić takie miejsca, mieć wpływ na jakieś aspekty życia ludzi, przewodzić danym organizacjom czy inicjatywom, etc., to budzi się nasza Entelechy (łac.). Wiele z nas wraca jednak do zabieganego życia i nie słyszy tego wołania naszej duszy, aż do kolejnego wschodu słońca, kiedy odzywa się znowu, zmartwiona, że nie dajemy jej przestrzeni na wypełnienie swojej misji.

Jak zrealizować swój potencjał?

Najpierw trzeba go aktywować. Usłyszeć ten głos. Nazwać wołanie o samorealizację. Jeśli pracujesz z z kołem życia, identyfikujemy obszary, które mogą wymagać odmiany. Ale nie skupiamy się na tych, które są wygłodniałe i sfrustrowane – szukamy tych, które czują wiatr w żaglach, ciarki na skórze, budzą witalność i informują Cię o zalążku Twego geniuszu, prawdziwego powołania.

Potem szukamy horyzontu czasowego 12-18 miesięcy, aby nazwać najważniejsze działania, które potrzebujesz zrealizować w wybranym obszarze intencji. 

I dopiero wtedy „odpalamy” lewą półkulę i opracowujemy strategię działania.

Zatem – co z tym ratowaniem świata?

To nie był żart. Mówi się o kobiecym przywództwie. Inteligencji emocjonalnej. Wrażliwości. Umiejętności współpracy i komunikacji. To wszystko energie yin. W dobie ryzyk ekologicznych i podziałów na świecie energie te będą niezbędne. I dlatego my, kobiety, potrzebujemy budzić swoją Entelechy. Aby znajdować swoje powołanie a realizując je – aby pomagać swoim społecznościom, innym ludziom, aby czynić piękno i dobro!

AUTOR TEKSTU:

Aleksandra Dzięciołowska-Piątek, 

(Life-Coach, Psycholożka, 20 lat w biznesie, aktualnie właścicielka ChoiceCoaching)

 

ALEKSANDRA DZIĘCIOŁOWSKA-PIĄTEK

Z wykształcenia psycholożka organizacji i absolwentka MBA. Od 20 lat w biznesie, przez 10 lat jako dyrektorka HR. Pracowałam w dużych międzynarodowych organizacjach, firmach giełdowych, rodzinnych i funduszu inwestycyjnym. Firmy z branży FMCG, elektroniki i kosmetyków. Aktualnie realizuję swoje powołanie w zakresie wspierania ludzi w świadomych wyborach w życiu, relacjach i obszarze przywództwa.

Jestem fascynatką świadomych wyborów. Pracuję nad rozwojem własnej świadomości po to, aby uważnie wybierać w jaki sposób chcę być obecna w każdej chwili swojego życia. Moją misją jest pomaganie ludziom w kroczeniu po ścieżce świadomego życia, pełnych mocy wyborów oraz odkrywania swego potencjału i wypełniania własnego powołania – zawodowo i osobiście.