Co warto myśleć, czytać i robić w 2020 roku?

To nie jest tekst o postanowieniach. Jeżeli robisz je w duchu higher than high, nie masz najmniejszej szansy na powodzenie. O tym, jak nie ponieść porażki w kwestii osiągania celów na etapie planowania pisałam tutaj. Styczeń może motywować do postanowień – nowy rok, poświąteczne przejedzenie i stan konta wrzucają w wir wyrzutów sumienia i chęci zostania lepszym człowiekiem. Nie zmienia to faktu, że warto co pewien czas dokonywać życiowej selekcji i szukać nowego oraz modyfikować stare. Siedem ciekawych filozofii, trendów, i pomysłów miejsc na rok 2020 poniżej.

 

1. Mindfulness. Spróbuj trochę pobyć

W XXI wieku życie tu i teraz jest umiejętnością trudną do wyćwiczenia. Mamy największy wybór sposobów na życie w historii ludzkości i wymagamy od siebie coraz więcej. Oglądamy i spotykamy miliony osób – w realu oraz w sieci. Do tego zawsze mamy coś do zrobienia, przeczytania i odwiedzenia, więc w trakcie obiadów i podczas podróży autobusem łapiemy za telefony. Nie chcemy nic stracić. Nic dziwnego, świat pędzi jak nigdy.

Warto pamiętać, że nasz mózg musi odpoczywać, chociaż nawet jak odpoczywa, to nie przestaje pracować. Nie każdy musi bawić się w świadome mycie zębów i medytacje, bo niektórych ludzi w ogóle to nie pociąga. Mimo to warto nauczyć się robić jedną rzecz na raz. Na pierwszy rzut oka jest to dość łatwe. Okazuje się, że świadome zjedzenie obiadu, spacer bez muzyki albo koncentracja na pracy bez sprawdzania Instagrama okażą się trudnym wyzwaniem. Zostanie w jednej czynności może z początku wywołać panikę, ale naprawdę warto w to wejść. Życie up-time to rozszerzona paleta przeżyć i większa produktywność. Teraźniejszość, w przeciwieństwie do przeszłości i przyszłości, jest prawdziwa. Reszta to myśli – wyobrażenia i wspomnienia.

Więcej: Jeżeli wpiszesz w Google “życie tu i teraz” i “mindfulness” znajdziesz mnóstwo tekstów, filmów i podcastów. Nie przejdziesz całego lasu wyników, ale dowiesz się jak poprawić jakość codziennego życia. Czytałam jedną książkę na ten temat – “Potęgę teraźniejszości” (Echart Tolle). Mi osobiście nie podeszła, ale wielu ludzi ją kocha. Polecam to za stronę Mindful (w języku angielskim).

 

2. Passive agressive. Nie stosuj i nie pozwalaj stosować na sobie

Bierną agresję mamy na sumieniu wszyscy. Obrażanie się, które niby nie jest obrażaniem, bagatelizowanie ustalonych wcześniej terminów, złośliwości pod przykrywką uprzejmości. Agresja to nie tylko poniżanie, przemoc fizyczna i dręczenie psychiczne. Agresja pasywna to udawanie, że to nie na dziś się umawiałaś, plotkowanie, komplement typu “dobrze wyglądasz w tej sukience, jak na osobę która ma nogi jak patyki“.

O tym, że ktoś stosuje na Tobie agresję pasywną może świadczyć to, że źle czujesz się w towarzystwie osoby, która jest wobec Ciebie teoretycznie miła. Może próbujesz na ten temat porozmawiać i słyszysz, że jesteś nadwrażliwa. To też robienie czegoś, o co nie prosiłaś i wpędzanie Cię w wyrzuty sumienia w sytuacji, w której odmawiasz. Lekiem na passive agressive jest asertywność. Ją warto trenować przez całe życie. O agresji pasywnej w miejscu pracy pisałam tutaj.

 

3. Nie wciskaj się na siłę w filozofię body positive

Lubisz swoje ciało? Twoja sprawa. Nie lubisz? To też Twoja sprawa! Wstydzisz się pokazać tyłek na plaży? OK. Nie wstydzisz się? Też OK. Nie trzeba kochać każdej fałdy na brzuchu, serio. Granica, której w nielubieniu i lubieniu ciała nigdy nie przekraczamy do ryzyko utraty zdrowia. W praktyce: robimy sobie operacje (albo nie), tyjemy (lub chudniemy), biegamy (nie biegamy) do momentu, w którym nasze zdrowie i życie nie są zagrożone. Wolność kobiet w kwestii ciała nie może opierać się na wtłaczaniu ich w kompleksy. Analogicznie, nie możemy zabraniać kobietom tych kompleksów posiadać. Zanim skrytykujesz koleżankę za chęć zmiany rozmiaru, pomyśl. Najlepiej dwa razy.

 

4. HIV. Nie wstydź się badać

Jeżeli nie chcesz zarazić się wirusem HIV, zacznij zachowywać się tak, jakbyś naprawdę tego nie chciała. Jeśli planujesz zajść w ciążę i myślisz o rezygnacji z zabezpieczenia, koniecznie pomyśl o teście na HIV. Niektórzy twierdzą, że ryzyko zarażenia dotyczy tylko gejów i prostytutek – to nieprawda! Każdy niezabezpieczony seks z osobą, która przedtem uprawiała niezabezpieczony seks z kimś innym powinien skierować Twoje stopy do poradni. Nie będę się nad tym za długo rozwodzić, bo pisałam o tym niedawno tutaj. W dużym skrócie: testy są darmowe, ryzyko zarażenia nie tak duże jak Wasz strach, zabezpieczenie to prezerwatywa. Anja Rubik bada się raz lub dwa razy do roku. Może to Cię zmotywuje.

Dane adresowe poradni w Szczecinie znajdziesz tutaj.

 

5. Żyj odpowiedzialnie

Według mnie odpowiedzialność to najważniejsza wartość związana z życiem wśród innych ludzi. Dzięki niej mówimy przepraszam, naprawiamy błędy, rozwijamy się, tworzymy przyjazne środowiska rodzinne i zawodowe. Przeciwieństwem odpowiedzialności są szukanie winy w innych, niedojrzałość, poczucie rozżalenia. Warto brać sprawy w swoje ręce i wzmacniać uczucie sprawstwa. Odpowiedzialność to chodzenie do lekarza (tego od ciała i od głowy), szczerość, unikanie toksyn w relacjach (niezdrowe zachowania, które wynikają z bolesnych przeżyć w przeszłości).

6. Nie porównuj czyjeś witryny do swojego zaplecza

Zdanie te odkryłam u Kamili Rowińskiej, może w książce, może w social mediach – nie pamiętam. Na co dzień mamy do czynienia głównie z witrynami innych ludzi, czyli widzimy to, co chcą nam pokazać. Nie ma w tym nic złego, może to dotyczyć budowania marki osobistej albo stawiania granic w kwestii uzewnętrzniania się. Problem zaczyna się wtedy, gdy dokonujemy pobieżnych ocen w celu porównywania się.

Powiedzmy, że masz wolny wieczór. Odpalasz Netflixa i oglądasz występ Beyonce na Coachelli. Zakładam, że należysz do większości społeczeństwa, które uważa Beyonce za nadczłowieka, który na zawsze wpisze się w historię świata. Może w kompleksy wpędza Cię Olga Tokarczuk odbierająca Nobla lub znajomi, którzy odbierają nagrodę z dziedziny, w której działasz od jakiegoś czasu. Jeżeli tego typu witryny motywują Cię do działania bez uszczerbku na poczuciu własnej wartości – super.

Gorzej, gdy pobieżna ocena dorobku innej osoby wtłacza Cię w kompleksy. Po pierwsze, pamiętaj że nie widzisz wszystkiego. Zaplecze tych ludzi mogłoby Cię zniechęcić – dużo pracy, spory, rezygnacja z czasu spędzanego z rodziną, brak weny, rezygnacja z wakacji itd. Porównywanie siebie w złym stanie psychicznym do kogoś, kogo pół dnia stylizowano jest po prostu idiotyczne. Po drugie, to też nie jest tak, że jak zaczniesz wcześnie wstawać i ciężko pracować, to zdobędziesz Nobla. Talent i praca zwiększają szansę na spektakularny sukces, ale go nie gwarantują. Co robić? Porównywać się do siebie. Niech inni nas inspirują, a nie dobijają.

 

7. Uważaj na przypisywanie intencji

Nie wiem, skąd w nas tyle śmiałości w interpretowaniu słów i czynów innych ludzi. Może trudno wyjść z perspektywy własnego ja lub próbujemy tłumaczyć sobie, co tak naprawdę dzieje się na zewnątrz, po to żeby czuć się bezpiecznie. Jeżeli uznajemy czyjeś intencje za pewnik, przestajemy się komunikować (“wiem, że zrobiła to złośliwie“) i tracimy możliwość cieszenia się niepewnością. Jestem skrajnym przykładem antybohaterki w tej kwestii. Każda niepewność wywołuje we mnie panikę. Chciałabym, żeby nowo poznani ludzie powiedzieli mi o sobie na początku wszystko co najgorsze, żebym nie musiała potem być zaskoczona. Świat relacji tak nie działa. Kiedy spotykasz drugiego człowieka, warto być ciekawym i przyjąć, że może wydarzyć się totalnie wszystko.

Jest na świecie mnóstwo nieodkrytych wysp. Mam nadzieję, że w 2020 roku odwiedzisz ich jak najwięcej! Nie przesadzaj z postanowieniami 🙂

Autorka: Kamila Bieniecka